Informacje Bielskiego Portalu Internetowego aktualizacja 17-05-2009 11:28:46 Wodny świat pod chmurką? Ruina w Cygańskim Lesie zwana kiedyś kąpieliskiem ma odzyskać dawny blask. Powstanie unowocześniony basen odkryty, chociaż mogła powstać namiastka prawdziwego Aquaparku. Zabrakło jednak ponoć pieniędzy. – To miejsce spędza mi sen z powiek i jest prawdziwym kolcem – twierdzi szef Bielsko Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Marek Sokołowski. – Zdaję sobie sprawę z tego, że obiekt w Cygańskim Lesie powinien już być otwarty, gdy tymczasem wciąż starszą pozostałości po dawnym basenie, więc najpierw wytłumaczę, dlaczego tak się stało. Według Sokołowskiego winnym sporego poślizgu w odnowieniu kąpieliska są nierozstrzygnięte kwestie własności gruntu, na którym obiekt leży. – Przez kilkadziesiąt lat nikt sobie nie rościł pretensji do terenów, a gdy okazało się, że będziemy basen remontować, na jaw wyszło, że jest prawny właściciel małego skrawka ziemi, który jakby klinem wchodzi na teren, gdzie umiejscowione były przebieralnie – tłumaczy dyrektor. – Z tego, co wiem, to te sporne sprawy zostały już chyba rozstrzygnięte. Co zatem gmina da bielszczanom, w zamian za byłe kąpielisko? W zasadzie nic nowego, poza faktem, że cały obiekt praktycznie na nowo zostanie zbudowany. Dalej będą dwie niecki, przebieralnie oraz – i to pewnie będzie nowość – na terenie kąpieliska więcej ma być atrakcji dla najmłodszych. Łącznie ze zjeżdżalnią z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, w momencie, gdy zapadały decyzje o losach kąpieliska, mocno rozpatrywany był pomysł budowy w Cygańskim Lesie, na miejscu oczywiście starego basenu, nowego kompleksu, gdzie główną rolę grałby kryty basen o charakterze Aquaparku, z którego w lecie, można by wypływać do basenu otwartego. Koncepcja bardzo kusząca, sprawiająca przede wszystkim, że taki obiekt mógłby funkcjonować przez cały rok. – Niestety, okazało się, że kosztowałby zbyt wiele, no i stanęło na tym, o czym już mówiłem – wyjaśnia Sokołowski. www.bespress.pl |