Imprezy
Kina
Kultura
Teatry
Zespoły

 
Beskidy
Bielsko nocą
Duma miasta
Filmy
Historia
Ciekawostki
Wehikuł czasu
Historyczny kufer
Gospodarka
Miasta bliźniacze
Muzeum
Panorama
Położenie
Plan miasta
Zabytki
Wybitni bielszczanie

Bezpieczeństwo
Edukacja
Firmy komunalne
Hotele
Media
Religia
Urzędy
Sport i rekreacja
Zdrowie

Bielscy internauci
Chat

e-kartki

Hyde Park
Ogłoszenia
Księga gości

MZK Bielsko-Biała
Rozkład jazdy PKP
Rozkład jazdy PKS
Kolej linowa na Szyndzielnię

Bezpieczne miasto
Narkotyki

Beverly Hills Video
Adrian Orawski

Adrian Orawski

SZWEDZI W BIELSKU

KONTRREFORMACJA

W roku 1630 do wojny trzydziestoletniej wmieszał się król szwedzki Gustaw Adolf, co spowodowało zasadniczą poprawę sytuacji militarnej protestantów. W 1632 wojska szwedzkie wkroczyły na Śląsk, który przez następne lata stał się terenem zmagania wojsk cesarskich ze Szwedami. Na początku wojska szwedzkie połączone z saskimi i brandenbuskimi odniosły dużo zwycięstw, (pierwsze pod Breitefeldem -1631, potem pod Lützen, gdzie poległ król szwedzki), w rezultacie czego znaczna część Śląska dostała się pod ich panowanie. W kolejnych latach na przemian górą były wojska cesarskie lub szwedzkie.

W tym okresie znajdujemy też ślad szwedzki w Cieszynie. Otóż w roku 1625, po śmierci ostatniego męskiego potomka Piastów śląskich Fryderyka Wilhelma, rządy po nim przejęła siostra Elżbieta Lukrecja (1625-1653). W okresie jej rządów przez kraj cieszyński przetaczały się walki kontrreformacyjne. Pierwsze w 1626 roku cieszyńskie zostało złupione przez oddziały Unii protestanckiej pod dowództwem hrabiego Ernesta Mansfelda; dwa tata później kraj cieszyński został spustoszony przez wojska cesarskie pod dowództwem hrabiego Karola Hannibala Dohna. W latach 1645-1647 Śląsk Cieszyński został najechany przez wojska szwedzkie należące do korpusu Leonarda Terstensona.

Podczas wojny trzydziestoletniej w latach 1642-1647 wojska szwedzkie wielokrotnie najeżdżały Bielsko. W 1646 roku w Lesie Miejskim na polskich fortyfikacjach doszło do potyczki, w wyniku której Szwedzi ponieśli dotkliwe straty. W odwecie wojska szwedzkie splądrowały miasto oraz zamek.

POTOP SZWEDZKI

Po opanowaniu Krakowa król szwedzki Karol Gustaw wysłał do Żywca posła Arvida Wittemberga z listem (w czterech rogach nadpalonym), żądając hołdu i wysokich kontrybucji pod groźbą
spalenia miasta. Mieszczanie żywieccy wspierani przez szlachtę i górali postanowili nie wpuszczać wojsk szwedzkich do Kotliny Żywieckiej, ufortyfikowali się w dolinie Soły w Międzybrodziu oraz w Bramie Wilkowickiej w Mikuszowicach, gdzie wzniesiono szańce obronne z jedną armatą sprowadzoną z zamku żywieckiego.

Idące od strony księstwa oświęcimskiego wojska szwedzkie pod dowództwem grafa Jana Weyharda Wrzeszczewicza (oficer najemny czeskiego pochodzenia w służbie szwedzkiej, znany z literatury poświęconej obronie Jasnej Góry w 1655 r.) uderzyły na wał mikuszowicki od strony Lipnika i Straconki, w miejscu którego nie spodziewali się obrońcy.

Bitwę mikuszowicką opisuje Andrzej Komaniecki w "Dziejopisie żywieckim": "Roku tegoż 1656 we środę w tydzień postu czterdziestowego, dnia 8 miesiąca marca Szwedzi (...) w jedynastu set żołnierza kommunnego [konnicy] napadł na szańce od Bielska mikuszowskie. Gdzie szlachty polskiej kilkadziesiąt wprzód przyskoczyło do szańców, konnych, chcąc na obronę
szańców do naszych przystać; ale nasi im nie uwierzyli, bojąc się jakiej zdrady od Szwedów. Którzy powracając, na tych Szwedów napadli i trzynastu nad folwarkiem mikuszowickim
Szwedzi zabili, i tam pod Bożą Męką na brzegu rzeki u szańców samych pochowani". Wojska szwedzkie przy użyciu ciężkiej artylerii rozbiły wał obronny w Mikuszowicach, po czym spaliły kilka domów w Bielsku, folwark w Wilkowicach, oraz wsie na drodze na Żywiec. Komaniecki pisze, że "Co się stało po zachodzie słońca, skąd zapalenie ogniów wielkich do Żywca widziano i ludzi ustraszyło".

Okopy z czasów potopu szwedzkiego zachowały się do lat trzydziestych XX wieku, kiedy to zostały zniwelowane.


SZKOLNICTWO W BIAŁEJ DO 1914 ROKU

Miasto Biała od początku swego istnienia było traktowane jako kolonia niemiecka, mimo że założycielem pierwszej osady był pan polski, Piotr Komorowski, starosta lipnicki, który zbudował sobie zamek i kilka domów dla służby w widłach Białej i Niwki. W 1613 roku Biała występuje w dokumentach jako samodzielna osada, a w 1723 roku król Polski August II nadał Białej godność miasta królewskiego na prawie magdeburskim. Od początków miasto Biała było zamieszkiwane przez Polaków, Niemców i Żydów. Zmieniające się w ciągu wieków granice oraz szlak handlowy z Białej do Wiednia i na Węgry przyczyniały się do wielonarodowego charakteru miasta. Za czasów austriackich w 1787 roku protestanci otworzyli pierwszą szkołę w Białej, a w 20 lat później katoliccy Niemcy utworzyli szkołę niemiecką przeniesioną później do Bielska. Jak pisze niemiecki historyk, dr Erwin Hanslik, szkoły były z jednej strony narzędziem germanizacyjnym w Białej, a z drugiej - placówki Towarzystwa Szkoły Ludowej były kuźnią polskiej mowy i kultury.

SZKOLNICTWO NIEMIECKIE. Pierwsza miejska szkoła w Białej - Niemiecka Miejska Szkoła Wydziałowa Męska i Żeńska powstała w 1812 roku. Początkowo była szkołą czteroklasową na zasadach austriackich, następnie utworzono szkołę główną (Hauptschele) - ośmioklasową szkołę żeńską i oraz szkołę męską, (która w 1874 roku została przeniesiona do Bielska). W 1895 r. w myśl założeń ustawy krajowej obie szkoły przemianowano na szkoły pospolite połączone z wydziałowymi z niemieckim językiem wykładowym. W tym samym czasie w Białej działały jeszcze dwie szkoły niemieckojęzyczne - ewangelicka i katolicka w klasztorze św. Hildegardy. Nie było w tym czasie w Białej polskiej szkoły, chociaż § 19 ustawy z 21 grudnia 1867 roku mówił wyraźnie:

“W krajach zamieszkałych przez kilka szczepów ludowych, mają być publiczne zakłady naukowe urządzone w ten sposób, aby każdy z tych szczepów otrzymał potrzebne środki do wykształcenia się za pomocą swego własnego języka, bez wywierania przymusu nauczania się drugiego języka krajowego”. Szkoła była utrzymywana przez Radę Miejską miasta Białej, m.in. z podatków nakładanych również na ludność polską. W szkole uczyło się mimo germanizacji także kilkaset dzieci polskich.

Niemiecka Szkoła Ewangelicka powstała jako pierwsza w Białej już w 1787 roku i do 1812 była jedyną publiczną placówką w Białej. Uczyły się w niej również katolickie dzieci niemieckie i polskie. Początkowo mieściła się w tzw. Starej Szkole nad Niwką. W 1870 została przeniesiona do nowego budynku przy ulicy Komorowickiej. Była to prywatna szkoła czteroklasowa (męska i żeńska) z prawem publiczności, utrzymywana przez gminę ewangelicką. W znacznej mierze szkoła dotowana była przez Radę Miejską.

Niemiecka dziewięcioklasowa Szkoła Żeńska pospolita i wydziałowa, utworzona w 1885 roku w klasztorze św. Hildegardy była szkolą prywatna utrzymywaną przez zakon. Mimo, że była to szkoła czysto niemiecka, uczyło się w niej wiele Polek, które chciały wstąpić do klasztornego seminarium. Ze względu na uczące się w szkole Polki, szkoła była niechętnie finansowana przez Radę Miejską i otrzymywała znikome środki na działalność w porównaniu z innymi ośrodkami niemieckimi.

W Białej działały również cztery niemieckie “ogródki freblowskie”. Jeden w Szkole Miejskiej, drugi w klasztorze przy szkole żeńskiej, dwa utrzymywało miasto osobno. W “ogródkach” przygotowywano dzieci polskie i niemieckie do wspólnej nauki w szkołach niemieckojęzycznych.

W 1906 roku w klasztorze św. Hildegardy powstało Nauczycielskie Seminarium Żeńskie. Co roku organizowało ono dwa kursy. Mimo, że była to szkoła niemiecka, to uczęszczały do niej głównie Polki z Białej oraz okolic. Przy szkole siostry utrzymywały internat, w którym mieszkały wyłącznie polskie dziewczęta.

SZKOLNICTWO POLSKIE. Polacy skupieni w Czytelni Polskiej w Białej oraz w Towarzystwie Szkoły Ludowej widząc postępującą germanizację Polaków rozpoczęli pod koniec XIX wieku starania o powstanie szkoły polskiej. Nieoczekiwanym sojusznikiem okazało się Towarzystwo Szkół Ludowych w Krakowie, z prezesem - poetą Adamem Asnykiem. Początkowo zdominowany przez Niemców Magistrat nie wydał pozwolenia na powstanie polskiej szkoły. Dopiero interwencja u władz regionalnych we Lwowie doprowadziła do uchylenia w październiku 1896 r. (przez urzędnika galicyjskiego Stanisława Marcina Bedeni) wcześniejszej decyzji bielskich Niemców. Dzięki społecznie zebranym środkom wybudowano przy dzisiejszej ulicy Legionów budynek szkoły (dawniej ul. Kolejowa). W fundamenty wmurowano akt fundacyjny podpisany na łożu śmierci przez poetę Adama Asnyka.

Pierwszą polską szkołę w Białej otwartą 15 października 1898 r. nazwano imieniem Tadeusza Kościuszki. Już w pierwszym półroczu w polskiej szkole uczyło się 301 dzieci. W 1902 roku szkoła uzyskała prawa placówki publicznej z czterema klasami, a Krajowa Rada Szkolna zezwoliła na dołączenie do nich trzech wydziałowych klas mieszanych. W 1904 roku otwarto przy szkole kurs dla dorosłych analfabetów, na który zapisało się od razu 60 słuchaczy. W roku szkolnym 1911/12 w polskiej szkole uczyło się ponad 630 dzieci. Wydzielono wtedy ze szkoły klasy żeńskie i utworzono osobną szkołę. W roku szkolnym 1913/14 męskie klasy wydziałowe przyłączono do Seminarium polskiego jako wydziałowa szkołę ćwiczeń, a czteroklasową szkołę ludową przeniesiono do lokalu wynajętego na ulicy Hałcnowskiej. W budynku Szkoły im. T. Kościuszki znalazło schronienie Gimnazjum Realne, które to miało przyspieszyć upaństwowienie tej placówki.

Z klas żeńskich szkoły im. T. Kościuszki powstała w roku szkolnym 1911/12 Polska Żeńska Szkoła Wydziałowa im. Królowej Jadwigi. Szkoła znalazła schronienie w jednopiętrowym budynku przy ul. Legionów (dawna ul. Kolejowa), nabytym przez Zarząd Główny Towarzystwa Szkoły Ludowej w Krakowie. Przy szkole otworzono również kurs kroju i szycia.

W 1901 roku Towarzystwo Szkoły Ludowej założyło w Leszczynach czteroklasową szkołę im. Stanisława Konarskiego oraz w roku szkolnym 1907/08 w Hałcnowie polską czteroklasową szkołę im. Ks. Żulińskiego. W Hałcnowie działała również 4-klasowa szkoła niemiecka. W tym samym czasie w Lipniku, gdzie działały już trzy szkoły niemieckie, jedna krajowa i dwie Schulvereinu (Schulverein - powstały w Wiedniu w 1880 r. zakładał i utrzymywał szkoły niemieckie na pograniczu językowym), TSL założyło 4-klasową szkołę polską.

Staraniem Polskiego Towarzystwa Dobroczynności im. Św. Salomei powstała w 1911 roku Polska Ochronka im. Andrzeja hrabiego Potockiego. Ochronka znalazła schronienie w klasztorze Felicjanek i mimo skromnego lokalu w Ochronce znalazło schronienie ponad 70 polskich dzieci.

Planowo prowadzona polityka germanizacyjna w Białej uniemożliwiała przez długie lata powstanie polskich szkół średnich. Szkoły powstawały w Kętach i Żywcu z pominięciem Białej. Dopiero intensywna działalność Towarzystwa Szkoły Ludowej doprowadziła w 1908 roku do powstania pierwszej polskiej placówki. Polskie Gimnazjum Realne liczyło początkowo jedna klasę, która znalazła schronienie w budynku Szkoły im. Tadeusza Kościuszki oraz w lokalu wynajętym od Czytelni Polskiej. W rok później Gimnazjum otrzymało prawa placówki publicznej. W 1910 r. przeniesiono Gimnazjum Polskie do nowego budynku Seminarium Polskiego, aby powrócić w 1913 roku do budynku Szkoły im. T. Kościuszki. W roku 1914 Gimnazjum Polskie zostało upaństwowione.

W 1907 roku powstało w Białej Nauczycielskie Seminarium Męskie. Prowadziło ono kursy przygotowawcze zbliżone do państwowych. W 1912 roku otrzymało ono prawa publiczne. Początkowo seminarium mieściło się w budynku szkoły im. T. Kościuszki, ale rozrastające się seminarium i gimnazjum potrzebowały nowego budynku. Powstał on ze środków tzw. “Daru Grunwaldzkiego” oraz darowizny Zygmunta Grabie Jałbrzykowskiego, który ofiarował na budowę budynku dla seminarium 30.000 rubli. Dzięki darom powstał budynek przy ulicy Komorowickiej. Pomieszczono w nim wszystkie klasy gimnazjum i seminarium wraz z czteroklasową szkołą ćwiczeń. W 1913 roku na ul. Komorowickiej znalazła schronienie również klasy wydziałowej szkoły ćwiczeń szkoły im. T. Kościuszki.

SZKOLNICTWO ZAWODOWE. W omawianym okresie na terenie miast Bielska i Białej istniała tylko jedna państwowa szkoła zawodowa. Była to niemiecka Szkoła Przemysłowa w Bielsku. W Białej natomiast istniały tylko szkoły uzupełniające.

W 1891 roku przy niemieckiej Miejskiej Szkole Pospolitej i Wydziałowej powstał Oddział Przemysłowy. Prowadził on 2 kursy podstawowe i jeden przygotowawczy. W 1896 r. przy tej Szkole otwarty został Oddział Handlowy, który prowadził dwa kursy, bez kursu przygotowawczego. Na kursach przemysłowym i handlowym uczono także języka polskiego oraz wykładano niektóre przedmioty po Polsku. W roku szkolnym 1911/12 powstała osobna polska szkoła uzupełniająca, w której wg sprawozdania uczyło się 276 uczniów, w tym 113 Polaków i 163 Niemców.

W tym samym roku szkolnym przy szkole im. Tadeusz Kościuszki powstała Polska Uzupełniająca Szkoła Przemysłowa, składająca się z dwóch kursów przemysłowych i jednego przygotowawczego. Z końcem 1914 roku uczęszczało do niej ponad 100 uczniów. W tymże to roku szkoła została przeniesiona do budynku Seminarium Polskiego.

We wrześniu 1913 roku Towarzystwo Szkoły Ludowej zorganizowało w Białej - Polską Krajową Szkołę Kupiecką. W roku szkolnym 1913/14 w wyniku bardzo dużego zainteresowania szkołą dodatkowo otwarto: jednoroczny żeński kurs handlowy, mieszaną szkołę uzupełniającą dla pomocników handlowych oraz wieczorowy kurs dla dorosłych. Wydział Krajowy polecił Niemcom przenieść kurs uzupełniający ze Szkoły Handlowej do Polskiej Szkoły Kupieckiej, by w ten sposób obie szkoły połączyć. Niemcy rezygnując z prawa publiczności dla swojej szkoły nie zastosowali się do polecenia.

W drugiej dekadzie XX wieku powstały w Białej towarzystwa, które opiekowały się młodzieżą. Dużym zainteresowaniem cieszyły się polskie i niemieckie Ogniska Młodzieży Rękodzielniczej. Gromadziły one w dni wolne, niedziele i święta młodzież na pogadanki i zabawy. Czeladnicy skupiali się w towarzystwach rękodzielniczych: Niemcy w Deutscher Katholischer Gesellenverein, Polacy - Katolickim Stowarzyszeniu Rękodzielników Polskich. Młodzież niemiecka i żydowska z kursów handlowych skupiała się w Deutscher Kaufmännischer Jugendband.

Dr Erwin Hanslik w wypowiedzi o pracy polskich organizacji szkolnych mówi: “Każda narodowa walka jest w pierwszym rzędzie walką o wychowanie; ogniskuje się ona w budowaniu szkół to jest organizmów wychowawczych, które duszami młodzieży w tę lub ową stronę świadomie pod względem kulturalnym kierują”

[Tekst oparto na publikacji Koła TSL im. Króla Władysława Jagiełły w Białej pt. “Sprawa polska w Białej” wydanej w 1914 r. oraz monografii E. Hanslika “Biala, eine deutsche Stadt in Galizien geographische Utersuchung des Stadtproblems” wydanej w 1909 roku.]



Bielsko, jakiego nie znacie ...

 

Wszelkie uwagi i sugestie prosimy kierować na adres:



© "Bielski Portal Internetowy" zastrzezona nazwa towarowa przez "Biel-Net". Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone przez Biel-Net.
Wszystkie użyte nazwy i znaki towarowe są własnościa firm odpowiednich wlaścicieli, ich zastosowanie na stronach Bielskiego Portalu Internetowego
ma jedynie charakter informacyjny